T-G

Padawan mistrzyni Tiplar

Description:

Species: Gank
Career: Guardian
Specialization: Armorer

Morality: 53

Attributes: Brawn: 4, Agility: 3, Intellect: 2, Cunning 2, Willpower: 2, Presence: 1

General Skills:
Cool 1
Discipline 1
Mechanics 2
Resilience 1
Vigilance 2

Combat Skills:
Brawl 0
Lightsaber 1
Melee 1

Knowledge Skills:
Knowledge(Outer Rim) 0

Talents:
Toughened
Gearhead
Grit
Armor Master
Improved Armor Master

Force Powers:
Manipulate Basic Power Control Control

Equipment: Concealing robes, Cortosis Shield, InstaMist Generator, Scanner Goggles, Breath Mask, Comlink, Lightsaber, 5x Stimpack

Cybernetics:
Neuromachine Interface
Cybernetic Cavity

Wounds: 16/16
Strain: 13/13
Soak: 6
Defense: 1
Defensive: 2
Deflection: 2
Force Rating: 1

Kasa:
2375

Exp: 205/220
110 rasa
10 start
10 bio
20 sesja 1
15 sesja 2
20 sesja 3
5 sesja 4
15 sesja 5
15 sesja 6

Nie mam:
adv log ()

Brawn(70) Agility(30) Toughened(5) Gearhead(5) Grit(10) Armor Master(10) Cool(5) Mechanics(5) Improved Armor Master(15) Tinkerer(20) Manipulate(5) Mechanics (10) Manipulate Control (5) Manipulate Control (10)

Bio:

Jedi powiedzieli mi, że znaleźli mnie w kosmosie. Kapsuła ratunkowa ze mną w środku dryfowała w Hutt Space. Działał w niej tylko system podtrzymywania życia, a ja sam byłem pogrążony w śpiączce. Jeden z Mistrzów na statku Republiki wyczuł moją obecność i nakazał skok właśnie w to miejsce, gdzie przebywałem. Oczywiste jest, że nikt pozbawiony mocy nie mógłby tego dokonać. Udało się mnie odratować, cudem było, że w ogóle przeżyłem tyle czasu bez pożywienia i opieki. Dużo już później zacząłem się interesować tym co tam się wydarzyło i doszedłem do wniosku, że najprawdopodobniej dryfowałem 5 dni, zanim mnie znaleźli. Tyle dni minęło od potyczki, w której zniszczony został statek, na której w roli najemników pracowali moi rodzice. Okazało się, że ich pracodawcy nie chcieli oddać pieniędzy jednemu Huttowi. Ten w końcu stracił cierpliwość i gdy nadarzyła się okazja ostrzelał ich transportowiec ze swojej korwety. Trafienie okazało się krytyczne, a ja zostałem zapewne w ostatniej chwili wystrzelony w kapsule. Nie żywię urazy i zapomniałem już imię tego Hutta, takie życie najemnika. Trzeba lepiej sprawdzać dla kogo się pracuje. Jedi nauczyli mnie, że zemsta nie jest właściwym postępowaniem, a ja się z tym w pełni zgadzam.

W Akademii czułem się całkiem dobrze. Już od wczesnych lat interesowałem się zbrojami i sam zacząłem dla siebie je składać. Było to trochę trudne, gdyż najpierw musiałem się z tym ukrywać przed Mistrzami. Ale gdy na zajęcia przyszedłem w swojej pierwszej zbroi zrozumieli, że taka jest już natura mojej rasy i nie przeszkadzali mi w moim hobby. Na Coruscant poznałem innego Ganka, Azdra, który pomógł mi zdobyć i zamontować moje obecne cyborgizacje.

Teraz zaś jest wojna. Nie do końca rozumiem o co walczymy. Ani o co walczy strona przeciwna. Wewnątrz jestem wojownikiem, jak każdy z mojej rasy i mam nadzieję, że uda mi się sprawdzić moje umiejętności w praktyce i nie zawieść Mistrzyni.

T-G

STAR WARS: Dark Fates Witold_Fiore_Hess dragomir_vvc